Regulacje antykryzysowe w podatku od nieruchomości

Wracamy z tematyką stricte podatkową, ale tym razem chcielibyśmy przyjrzeć się regulacjom antykryzysowym dotyczącym podatku od nieruchomości. 

Czy przedsiębiorcy mogą liczyć na jakiekolwiek ułatwienia w tym zakresie? Z jakich instrumentów prawnych mogą skorzystać w celu obniżenia kosztów w obrębie podatku od nieruchomości? 

Uwagi ogólne

Na początek kilka słów wstępu. Podatek od nieruchomości jest specyficzną daniną publicznoprawną, której wysokość nie zależy od sytuacji finansowej przedsiębiorcy. Stawka podatku dla gruntów, budynków i budowli związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej uchwalana jest corocznie przez radę gminy. Ustawa o podatkach i opłatach lokalnych przewiduje ściśle określone zwolnienia od podatku. Ponadto, rada gminy również może wprowadzić zwolnienia lub stawki preferencyjne w drodze uchwały dla określonych obiektów na terenie danej gminy.

Posiadanie nieruchomości przez przedsiębiorcę

Co do zasady fakt, że przedsiębiorca nie uzyskuje dochodów z prowadzonej działalności, nie ma wpływu na wysokość podatku od nieruchomości. Podatek ten jest należny nawet wtedy, gdy przedsiębiorca nie prowadzi faktycznie działalności na terenie danej nieruchomości. Z punktu widzenia podatku od nieruchomości istotny jest bowiem sam fakt posiadania nieruchomości przez przedsiębiorcę. W obecnym czasie wielu przedsiębiorców może stanąć więc przed koniecznością uiszczenia podatku od nieruchomości, nawet jeśli nie osiąga dochodów, czy też nie prowadzi aktualnie działalności gospodarczej. Fakt, że restauracja czy klub fitness są od dwóch miesięcy zamknięte, nie będzie się w żaden sposób przekładał bezpośrednio na zmniejszenie tej daniny.

Co zatem mógłby zrobić przedsiębiorca w celu zmniejszenia obciążenia, wygenerowania oszczędności? Czy w tej sytuacji są dostępne jakiekolwiek ułatwienia dla przedsiębiorców będących podatnikami podatku od nieruchomości?

Ulgi na wniosek podatnika

Po pierwsze, dostępne są instrumenty ulgowe przewidziane w Ordynacji podatkowej na indywidualny wniosek strony tj. umorzenie, rozłożenie na raty, czy odroczenie terminu płatności należności. Każdy tego typu wniosek musi być uzasadniony ważnym interesem podatnika lub interesem publicznym, poparty argumentacją oraz dowodami na okoliczność pogorszenia się sytuacji majątkowej przedsiębiorcy. Decyzja organu podatkowego jest uznaniowa, co oznacza, że to organ będzie decydował na podstawie przedłożonych informacji i ustalonego stanu faktycznego, czy według niego zostały spełnione przesłanki do udzielenia wnioskowanej pomocy. Nie trzeba dodawać, że organy podatkowe z zasady niechętnie decydują się na tego typu pomoc.

Zwolnienie i przedłużenie terminu płatności podatku

Drugim instrumentem, jaki można zastosować, jest zwolnienie przysługujące z uchwały, o którym była mowa na wstępie. Ustawodawca już w pierwszej tzw. tarczy antykryzysowej przewidział możliwość uchwalania przez gminy zwolnień z podatku od nieruchomości gruntów, budynków i budowli związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, wskazanym grupom przedsiębiorców, których płynność finansowa uległa pogorszeniu w związku z ponoszeniem negatywnych konsekwencji ekonomicznych z powodu COVID-19. Rada danej gminy może uchwalić, za część roku 2020, zwolnienie z podatku gruntów, budynków i budowli, wykorzystywanych do prowadzenia działalności gospodarczej dla wskazanych przez gminę grup przedsiębiorców. W tej gminie przedsiębiorca nie będzie musiał płacić podatku od nieruchomości. Jeśli chodzi o Poznań, to uprawnione organy samorządowe do tej pory nie zdecydowały się na wprowadzenie na mocy uchwały zwolnień od podatku od nieruchomości dla przedsiębiorców dotkniętych skutkami pandemii COVID-19. Oznacza to, że przedsiębiorcy w odniesieniu do nieruchomości położonych na terenie Poznania, mogą skorzystać wyłącznie z instrumentów ulgowych przewidzianych w Ordynacji podatkowej na indywidualny wniosek, o których była mowa powyżej.

Dodatkowo, w ustawie przewidziano możliwość przedłużenia terminów płatności rat podatku od nieruchomości, płatnych w kwietniu, maju i czerwcu 2020 r., nie dłużej niż do 30 września 2020 r. w drodze uchwały Rady Gminy. Przedłużenie terminów mogłoby objąć wskazane grupy przedsiębiorców, których sytuacja finansowa pogorszyła się wskutek koronawirusa. W Poznaniu ten instrument również nie został zastosowany, na przedłużenie płatności podatku zdecydowały się natomiast niektóre gminy ościenne.

Opłata prolongacyjna

W tym momencie należy wskazać, że zgodnie z ustawą podatnicy co do zasady nie będą musieli ponosić kosztu opłaty prolongacyjnej w związku z odroczeniem terminu płatności podatku lub rozłożeniem zapłaty podatku na raty, albo odroczeniem lub rozłożeniem na raty zapłaty zaległości podatkowej wraz z odsetkami. Zwolnienie z obowiązku jej opłacenia będzie trwać w okresie epidemii oraz w okresie 30 dni bezpośrednio następujących po jego odwołaniu.

W zakresie podatków lokalnych, w tym podatku od nieruchomości, decyzję może podejmować wyłącznie rada gminy, ponieważ to ona jest uprawniona do wprowadzania opłaty prolongacyjnej. W Poznaniu Rada Miasta podjęła w dniu 28 kwietnia 2020 r. uchwałę, na mocy której opłata prolongacyjna nie będzie pobierana w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemiologicznego albo stanu epidemii ogłoszonych w związku z COVID-19. Uchwała wejdzie w życie w terminie 14 dni od dnia jej ogłoszenia, tj. w dniu 22 maja 2020 r.

Audyt w zakresie podatku od nieruchomości

Poza wskazanymi możliwościami, zawsze warto przeanalizować z pomocą specjalisty, czy podatek od nieruchomości jest płacony przez przedsiębiorcę w należnej wysokości. Niejednokrotnie w trakcie audytu okazuje się bowiem, że przedsiębiorca płaci podatek za obiekty, które w ogóle nie stanowią przedmiotu opodatkowania podatkiem od nieruchomości w rozumieniu ustawy o podatkach i opłatach lokalnych lub też płaci ten podatek w zawyżonej kwocie. W takiej sytuacji podatnik jest uprawniony do złożenia korekty deklaracji w odniesieniu do bieżących płatności oraz wniosku o stwierdzenie nadpłaty w podatku od nieruchomości w odniesieniu do już zapłaconego podatku. Co ważne, wniosek o stwierdzenie nadpłaty może objąć okres nawet do 5 lat wstecz, a więc zdecydowanie warto przeprowadzić audyt w zakresie podatku od nieruchomości.

Temat podatków jest rozległy i często zawiły, warto więc korzystać ze sprawdzonych informacji, żeby nie narazić się na nieprzyjemne konsekwencje. Któryś z przytoczonych aspektów nie jest dla Ciebie jasny? A może nasunęło Ci się inne pytanie, które wymaga analizy prawnej? Skontaktuj się z nami!

A jeżeli chcesz być na bieżąco z naszymi publikacjami oraz otrzymywać cotygodniową dawkę wiedzy, zapisz się do naszego newslettera.

 

Autor: Aneta Szafałowicz

TARCZA 2.0 – Bieg terminu do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości

UWAGI OGÓLNE

W pierwszej tarczy antykryzysowej pojawiły się przepisy stanowiące o zawieszeniu terminów sądowych, procesowych i wynikających z przepisów prawa administracyjnego. Przepisy te nie dotyczyły jednak terminu do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Brak ten został uzupełniony przepisami kolejnej tarczy antykryzysowej. Aktualnie jest to kwestia niezwykle istotna dla wielu przedsiębiorców, głównie z uwagi na grożącą odpowiedzialność odszkodowawczą, karną czy podatkową. Przypomnijmy tylko, że członkowie zarządu spółki z o.o. co do zasady mogą uwolnić się od odpowiedzialności wykazując, że złożyli wniosek o ogłoszenie upadłości spółki w terminie.  Jest to bardzo ważna i często stosowana w praktyce przesłanka uwalniająca od odpowiedzialności członków zarządu, dlatego uregulowanie tej kwestii w świetle obecnej sytuacji, należy uznać za potrzebne.

NIEWYPŁACALNOŚĆ – PRZEPISY OGÓLNE

Termin na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości wynosi 30 dni od dnia powstania niewypłacalności. O niewypłacalności możemy mówić, kiedy przedsiębiorca albo utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych, albo zobowiązania pieniężne przekraczają wartość jego majątku, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące. Co do zasady – zgodnie z domniemaniem prawnym – przyjmuje się, że przesłanka niewypłacalności została spełniona, jeżeli opóźnienie w wykonaniu zobowiązań pieniężnych przekracza trzy miesiące. Termin ten liczy się od daty, kiedy najstarsze z niezapłaconych zobowiązań stało się wymagalne.

TARCZA 2.0 A WNIOSEK O OGŁOSZENIE UPADŁOŚCI

Ustawa z dnia 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 tzw. Tarcza 2.0, wprowadza szczegółowe rozwiązania dotyczące terminu na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości, modyfikujące przepisy ogólne.

W świetle wprowadzonego ustawą art. 15zzra ust. 1 bieg terminu do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, o którym mowa w art. 21 Prawa upadłościowego nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega przerwaniu, jeżeli:

  • podstawa do ogłoszenia upadłości dłużnika powstała w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemiologicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19, a przy tym
  • stan niewypłacalności powstał z powodu COVID-19.

Po tym okresie, 30-dniowy termin na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości biegnie na nowo.

Obydwie wyżej wymienione przesłanki muszą być spełnione łącznie. Co istotne, przepisy wprowadzają domniemanie prawne, że jeżeli stan niewypłacalności powstał w czasie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19, to przyjmuje się, że zaistniał z powodu COVID-19.

Przyjęcie domniemania prawnego stawia w o tyle lepszej pozycji członków zarządu spółek zagrożonych upadłością, że nie będą musieli wykazywać, iż stan niewypłacalności powstał z powodu COVID-19, a jedynie, że powstał w czasie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego. Oznacza to, że w przypadku sporu, co do spełnienia tej przesłanki, ciężar udowodnienia istnienia związku przyczynowego między wirusem COVID-19, a stanem niewypłacalności powstałym w okresie stanu zagrożenia epidemicznego będzie spoczywał na osobie, która zaprzecza istnieniu takiego związku.

Jako przykład związku pomiędzy stanem niewypłacalności a epidemią COVID-19 można podać sytuacje, gdy zdolność do wykonywania wymagalnych zobowiązań pieniężnych została utracona z powodu np. braku wykonywania zobowiązań przez kontrahentów, czy też z powodu utraty zdolności produkcyjnych spowodowanej np. naruszeniem łańcucha dostaw lub absencją pracowników, czy też z powodu drastycznego spadku wartości zamówień w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii.

Termin na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości rozpocznie się, a rozpoczęty nie ulegnie przerwaniu, jeśli stan niewypłacalności powstał jeszcze przed wprowadzeniem stanu zagrożenia epidemicznego albo jeżeli powstanie stanu niewypłacalności nie było spowodowane epidemią COVID-19. Nowa regulacja nie obejmie więc swoim działaniem spółek, które już przed ogłoszeniem stanu zagrożenia epidemiologicznego, tj. przed dniem 14 marca 2020 r., były w złej sytuacji finansowej, a ich członkowie zarządu mieli obowiązek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Dla takich podmiotów termin 30-dniowy biegnie na dotychczasowych zasadach i nie ulega przerwaniu.

Przepis szczególny dotyczący biegu terminu do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości wszedł w życie z mocą od dnia 13 kwietnia 2020 r. 

Jeżeli mają Państwo jakiekolwiek pytania – wejdź w zakładkę „Kontakt” i napisz do nas. Chętnie odpowiemy na każde pytanie.

 

Autor: Aneta Szafałowicz

POMOC PUBLICZNA – Możliwe trudności w dostępie do wsparcia państwa w zakresie zwolnienia z opłacania należności wobec ZUS

Zwolnienie z opłacania należności z tytułu składek, o którym mowa w „tarczy antykryzysowej”, obejmuje przedsiębiorców nieposiadających na dzień 31 grudnia 2019 roku zaległości z tytułu składek za okres dłuższy niż 12 miesięcy.

Dlaczego? Ponieważ to wsparcie stanowi pomoc publiczną.

Wynika to wprost z art. 15zzzh ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374 i 567 oraz 568), który stanowi, że wsparcie, o którym mowa m. in. w art. 15zzb-15zze, 31zo oraz 31 zy(10) – zwolnienie z konieczności opłacania składek – stanowi pomoc publiczną, mającą na celu zaradzenie poważnym zaburzeniom w gospodarce. Potrzymane to zostało w art. 73 ust. 53 ustawy z dnia 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-COV-2 (Dz. U. z 2020 r., poz. 695).

Znajduje to ponadto potwierdzenie ponadto w Komunikacie Komisji Europejskiej z dnia 20 marca 2020 roku – Tymczasowe ramy środków pomocy państwa w celu wsparcia gospodarki w kontekście trwającej epidemii COVID-19 (2020/C 91 I/01) (Dz. Urz. UE C 91I) oraz w interpretacji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, który odwołuje się pośrednio również do ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe. Komunikat Komisji odwołuje się natomiast do art. 107 ust. 3 lit. b) Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (Zgodność z rynkiem wewnętrznym pomocy przyznawanej przez Państwo Członkowskie) oraz art. 108 (Badanie systemu pomocy w Państwach Członkowskich) – konieczność ustalenia możliwości uzyskania pomocy publicznej.

To z kolei może mieć znaczny wpływ na możliwość uzyskania dostępu przez niektóre podmioty do wsparcia państwa polegającego na otrzymaniu wsparcia finansowego, czy na zwolnieniu z opłacania należności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne, na ubezpieczenie zdrowotne, na Fundusz Pracy, Fundusz Solidarnościowy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych lub Fundusz Emerytur Pomostowych.

Pomoc, o której mowa, może być udzielana:

  • przedsiębiorcy, który na dzień 31 grudnia 2019 r. nie spełniał kryteriów przedsiębiorstwa znajdującego się w trudnej sytuacji w rozumieniu art. 2 pkt 18 rozporządzenia Komisji (UE) nr 651/2014 z dnia 17 czerwca 2014 r. uznającego niektóre rodzaje pomocy za zgodne z rynkiem wewnętrznym w zastosowaniu art. 107 i 108 Traktatu (Dz. Urz. UE L 187 z 26.06.2014, str. 1, z późn. zm.),
  • nie później niż do 31 grudnia 2020 r.,
  • o ile jej wartość, nie przekracza, łącznie z inną pomoc udzielaną zgodnie z Sekcją 3.1 Komunikatu Komisji – Tymczasowe ramy środków pomocy państwa w celu wsparcia gospodarki w kontekście trwającej epidemii COVID-19, kwoty 800 000 EUR na przedsiębiorstwo.

Przedsiębiorstwo znajdujące się w trudnej sytuacji zgodnie z powołanym wyżej rozporządzeniem nr 651/2014 to takie, wobec którego zachodzi co najmniej jedna
z poniższych okoliczności:

a) w przypadku spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (innej niż MŚP, które istnieje od mniej niż trzech lat lub, do celów kwalifikowalności pomocy na finansowanie ryzyka, MŚP w okresie siedmiu lat od daty pierwszej sprzedaży komercyjnej, które kwalifikuje się do inwestycji w zakresie finansowania ryzyka w następstwie przeprowadzenia procedury due diligence przez wybranego pośrednika finansowego), w przypadku gdy ponad połowa jej subskrybowanego kapitału zakładowego została utracona w efekcie zakumulowanych strat. Taka sytuacja ma miejsce, gdy w wyniku odliczenia od rezerw (i wszystkich innych elementów uznawanych za część środków własnych przedsiębiorstwa) zakumulowanych strat powstaje ujemna skumulowana kwota, która przekracza połowę subskrybowanego kapitału zakładowego. Do celów niniejszego przepisu „spółka z ograniczoną odpowiedzialnością” odnosi się w szczególności do rodzajów jednostek podanych w załączniku I do dyrektywy 2013/34/UE, a „kapitał zakładowy” obejmuje, w stosownych przypadkach, wszelkie premie emisyjne;

b) w przypadku spółki, w której co najmniej niektórzy członkowie ponoszą nieograniczoną odpowiedzialność za jej zadłużenie (innej niż MŚP, które istnieje od mniej niż trzech lat lub, do celów kwalifikowalności pomocy na finansowanie ryzyka, MŚP w okresie siedmiu lat od daty pierwszej sprzedaży komercyjnej, które kwalifikuje się do inwestycji w zakresie finansowania ryzyka w następstwie przeprowadzenia procedury due diligence przez wybranego pośrednika finansowego), w przypadku gdy ponad połowa jej kapitału wykazanego w sprawozdaniach finansowych tej spółki została utracona w efekcie zakumulowanych strat. Do celów niniejszego przepisu „spółka, w której co najmniej niektórzy członkowie ponoszą nieograniczoną odpowiedzialność za jej zadłużenie” odnosi się w szczególności do rodzajów jednostek wymienionych w załączniku II do dyrektywy 2013/34/UE;

c) w sytuacji gdy przedsiębiorstwo podlega zbiorowemu postępowaniu w związku z niewypłacalnością lub spełnia kryteria na mocy obowiązującego prawa krajowego, by zostać objętym zbiorowym podstępowaniem w związku z niewypłacalnością na wniosek jej wierzycieli;

d) w sytuacji gdy przedsiębiorstwo otrzymało pomoc na ratowanie i nie spłaciło do tej pory pożyczki ani nie zakończyło umowy o gwarancję lub otrzymało pomoc na restrukturyzację i nadal podlega planowi restrukturyzacyjnemu;

e) W przypadku przedsiębiorstwa, które nie jest MŚP, jeśli w ciągu ostatnich dwóch lat:

  1. stosunek księgowej wartości kapitału obcego do kapitału własnego tego przedsiębiorstwa przekracza 7,5 oraz
  2. wskaźnik pokrycia odsetek zyskiem EBITDA tego przedsiębiorstwa wynosi poniżej 1,0.

Wobec czego trudną sytuację ustala się na podstawie przede wszystkim dokumentów finansowych (bilans, rachunek zysków i strat) za ostatni zamknięty okres księgowy. W związku z powyższym podmiot ustalający swoją sytuację powinien się oprzeć na sporządzonych przez siebie sprawozdaniach za ostatni zamknięty okres, a podmiot sprawdzający brać te dane pod uwagę.

W tym miejscu chciałbym zwrócić uwagę na Komunikat Komisji Europejskiej z 1.10.2004 r. — Wytyczne wspólnotowe dotyczące pomocy państwa w celu ratowania i restrukturyzacji zagrożonych przedsiębiorstw (2004/C 244/02) (Dz. Urz. UE C 244/2).

Komisja wskazała, że w rozumieniu tych wytycznych nowoutworzone przedsiębiorstwo nie kwalifikuje się do pomocy na ratowanie lub restrukturyzację nawet wtedy, gdy jego pierwotna sytuacja finansowa jest niepewna. Dotyczy to na przykład sytuacji, gdy nowe przedsiębiorstwo powstaje z likwidacji poprzedniego lub nawet tylko przejmuje jego aktywa. Przedsiębiorstwo zasadniczo uznaje się za nowoutworzone w okresie pierwszych 3 lat po rozpoczęciu działalności w danej dziedzinie.

Rozporządzenie Komisji (UE) nr 651/2014 z dnia 17 czerwca 2014 r. powołane powyżej odnosi się do wytycznych z 1.10.2004 r.

Z analizy powyższych przepisów oraz obserwacji sposobu funkcjonowania „nowych” podmiotów gospodarczych oraz – co jest tutaj ważne – przyjęcia, że nowoutworzone przedsiębiorstwa nie potrzebują szczególnej pomocy, ponieważ normalnym jest ich charakterystyczny model rozwoju – można jednak próbować wysnuć wniosek, iż przedsiębiorstwa funkcjonujące krócej niż 3 lata, jako podmioty będące w fazie rozwoju, dążąc do osiągnięcia konkretnego celu gospodarczego – nie powinny być uznawane za przedsiębiorstwa znajdujące się w trudnej sytuacji jak to wynikać może ze stanowiska niektórych instytucji państwowych lub doniesień medialnych. To z kolei prowadzić może do wniosku, że mogłyby ubiegać się o wsparcie państwa w tym trudnym dla gospodarki okresie.

Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Margrethe Vestager, odpowiedzialna za politykę konkurencji, stwierdziła: Skutki gospodarcze epidemii COVID-19 są poważne. Musimy działać szybko, aby w największym możliwym stopniu poradzić sobie z jej skutkami. Musimy przy tym działać w sposób skoordynowany. Nowe tymczasowe ramy prawne umożliwiają państwom członkowskim wykorzystanie pełnej elastyczności, jaką przewidują zasady pomocy państwa, w celu wsparcia gospodarki w tym trudnym czasie.

Takie stanowisko wskazuje, że można oczekiwać podejścia państw członkowskich nastawionego na szeroki zakres działania na rzecz poprawy kondycji przedsiębiorców w Unii Europejskiej.

Programy pomocowe możliwe do stosowania przez państwa członkowskie mogą wskazywać również inne formy np. bezpośrednie dotacje, zaliczki zwrotne lub korzyści podatkowe – zwolnienia podatkowe, gwarancje, mechanizmy subsydiowania stóp procentowych, czy ubezpieczenia kredytów eksportowych. Nie są to oczywiście wszystkie formy pomocy, ale
w tym artykule skupiliśmy się na składkach ZUS.

Kolejne formy pomocy publicznej poddamy analizie w następnych artykułach. Jeżeli masz jakiekolwiek pytania, skonktaktuj się z nami. Potrzebne informacje znajdziesz w zakładce Kontakt.

 

Autor: Bartłomiej Koziara

Brak możliwości realizacji zobowiązań / wykonywania umów związane z obecną sytuacją gospodarczą

  • Nie jesteś w stanie regulować należności w całości bądź w części?
  • Złożyłeś przed wystąpieniem skutków epidemii zamówienie i przyszedł właśnie termin zapłaty?
  • Jesteś stroną umowy związanej wymagającej funkcjonującego sprawnie łańcucha dostaw?
  • Jesteś najemcą?

Panująca epidemia koronawirusa i jej skutki mogą mieć wpływ na realizację prawie każdego rodzaju zobowiązania. W tym tekście przybliżę Wam jak można bronić swojej sytuacji w tych trudnych czasach i na co zwrócić szczególną uwagę.

Przedsiębiorcy dotknięci są obecnie negatywnymi skutkami utrudnień w obrocie gospodarczym. Zatory płatnicze, ograniczenia administracyjne, czy uzasadniona nieobecność pracowników mają ogromny wpływ na realizację zobowiązań.

W pierwszej kolejności próbujcie porozumieć się z kontrahentem. Zawsze warto rozmawiać. Nie zapominajcie również o mediacjach.

W tych szczególnych okolicznościach przychodzą nam z pomocą w pierwszej kolejności klauzule umowne.

Sprawdź, czy Twoja umowa zawiera postanowienia pozwalające na zmianę sposobu wykonywania zobowiązań lub rozwiązanie umowy w przypadku wystąpienia „siły wyższej”. Jeżeli tak, to należy ustalić swoje możliwości i przygotować się do wykazania, że okoliczności, na które masz się powołać mają bezpośredni lub pośredni wpływ na możliwość wykonania umowy.

Ustal definicję „siły wyższej” (zakres klauzuli) w swojej umowie. Może ona również nie uznawać epidemii za zdarzenie mogące pozwolić na modyfikacje wykonania zobowiązania.

Mówiąc o skutkach wystąpienia siły wyższej, postanowienia umowne przeważnie przewidują, że strony nie będą odpowiedzialne za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązań wynikających z umowy spowodowane nagłymi zdarzeniami – oznacza to, że w przypadku wystąpienia siły wyższej umowa w dalszym ciągu łączy jej strony, lecz ta strona, która nie wykonała swoich obowiązków wskutek tych zdarzeń, nie będzie musiała płacić kar wskazanych w umowie na rzecz kontrahenta.

Kontrakt może również wskazywać na możliwość wygaśnięcia zobowiązania, rozwiązania lub odstąpienia od umowy w przypadku wystąpienia siły wyższej – w stosunkach gospodarczych takie klauzule są oczywiście bardzo korzystne.

Czego w takim razie możemy oczekiwać? Co możemy uzyskać? Jakimi regulacjami się posługiwać? Poniżej wskazuję przepisy, które znajdą zastosowanie w omawianych kwestiach.

  • wstrzymanie płatności
  • żądanie zwrotu wpłaconych środków (ich części)
  • odstąpienie od umowy
  • brak obowiązku zapłaty kar umownych / odszkodowań

Brak możliwości spełnienia świadczeń wzajemnych.

Art. 495 Kodeksu cywilnego wskazuje, że:

  • 1. Jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a w wypadku, gdy je już otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu.
  • 2. Jeżeli świadczenie jednej ze stron stało się niemożliwe tylko częściowo, strona ta traci prawo do odpowiedniej części świadczenia wzajemnego. Jednakże druga strona może od umowy odstąpić, jeżeli wykonanie częściowe nie miałoby dla niej znaczenia ze względu na właściwości zobowiązania albo ze względu na zamierzony przez tę stronę cel umowy, wiadomy stronie, której świadczenie stało się częściowo niemożliwe.

Brak możliwości spełnienia świadczenia jednostronnego.

Art. 475 § 1 Kodeksu cywilnego wskazuje, że

Jeżeli świadczenie stało się niemożliwe skutkiem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi, zobowiązanie wygasa.

Warto wskazać jeszcze, że przepis art. 471 Kodeksu cywilnego wskazuje, że dłużnik nie jest obowiązany do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, jeżeli jest ono następstwem okoliczności, za które odpowiedzialności nie ponosi.  

Musimy jednak dokonać analizy umowy, ponieważ może ona modyfikować powyższe regulacje.

Jeżeli Twoje umowy nie zawierają postanowień dotyczących „siły wyższej” – nie wszystko przepadło. Polskie prawo cywilne zawiera regulacje dotyczące wpływu szczególnych okoliczności na realizację zobowiązań – art. 3571 Kodeksu cywilnego.

Hipotezą art. 3571 Kodeksu cywilnego objęte są tylko zdarzenia nadzwyczajne o charakterze powszechnym, niezależne od woli stron, wykraczające poza typowe ryzyko gospodarcze. Ocena, czy określone okoliczności przez ich wpływ na zobowiązanie umowne mogą być zakwalifikowane jako nadzwyczajna zmiana stosunków, należy każdorazowo do sądu orzekającego. 

Co to oznacza w praktyce?

Brzmienie art. 3571 Kodeksu cywilnego jednoznacznie wskazuje na to, że wystąpienie nadzwyczajnej zmiany stosunków nie musi oznaczać, iż sąd zaingeruje w stosunek zobowiązaniowy łączący strony. Ustawodawca określił bowiem dalsze przesłanki tej ingerencji, którymi są interesy obu stron oraz zasady współżycia społecznego. Te ogólne klauzule wymagają uzupełnienia konkretną treścią na gruncie poszczególnych stanów faktycznych, podlegających rozważeniu przez sądy.

Przed skorzystaniem z kompetencji przewidzianych w art. 3571 Kodeksu cywilnego sąd musi rozważyć nie tylko interes powołującego się na nadzwyczajną zmianę stosunków, ale i jego kontrahenta. Rozwinę to zagadnienie w dalszej części tekstu.

Spełnienie przesłanek materialnoprawnych wynikających z art. 3571 Kodeksu cywilnego uprawnia każdą ze stron stosunku obligacyjnego do wystąpienia do sądu z powództwem przeciwko drugiej stronie o zmianę zobowiązania lub o jego rozwiązanie. Ciężar dowodu zaistnienia wskazanych przesłanek spoczywa na powodzie, który domaga się interwencji sądu polegającej na modyfikacji treści danego stosunku zobowiązaniowego. 

Możemy zatem zwrócić się do sądu po pomoc, ale wymagać to będzie przygotowania do przedstawienia solidnych dowodów.

Wróćmy jeszcze raz do przepisu, który pozwala chronić swoje słuszne interesy.

Jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone
z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Rozwiązując umowę sąd może w miarę potrzeby orzec o rozliczeniach stron, kierując się zasadami określonymi w zdaniu poprzedzającym.

COVID-19 i jego skutki jako siła wyższa. Co to takiego – siła wyższa?

Siłą wyższą jest zdarzenie o charakterze zewnętrznym, niemożliwe lub prawie niemożliwe do przewidzenia, którego skutkom nie można było zapobiec.

Zatem możemy zdecydowanie powoływać się  na brak możliwości wykonywania zobowiązań jeżeli te trudności związane są z panującą epidemią. Mamy tu do czynienia z nadzwyczajną zmianą stosunków – obecna sytuacja jest oczywiście nadzwyczajna.

Zgodnie z dominującym poglądem, nadzwyczajna zmiana stosunków musi wystąpić już po powstaniu zobowiązania – po zawarciu umowy. To ważne.

Jeżeli jesteśmy w stanie wykazać, że COVID-19 miał/ma faktyczny i obiektywny wpływ na możliwość realizacji zobowiązań – w taki sposób, że pomimo dołożenia należytej staranności umowy nie można należycie wykonać – to możemy liczyć na pozytywne rozstrzygnięcie.

W przypadku konieczności obrony swoich interesów przed sądem ciężar dowodu – wykazanie, że wystąpiły okoliczności nadzwyczajne – siła wyższa – spoczywa na tym, kto opiera na jej wystąpieniu swoje roszczenie.

Należy zatem pamiętać o zbieraniu dowodów takich jak korespondencja mailowa, dokumenty wskazujące na uzasadnione braki kadrowe, chorobę, kwarantannę, zatory płatnicze, przerwanie dostaw, czy brak możliwości prowadzenia biznesu z uwagi na regulacje i zakazy administracyjne. Oznacza to wszystko, co związane jest panującą epidemią i ma wpływ na nasze przedsiębiorstwo.

Należy wykazać ten związek przyczynowo skutkowy.

Naturalnym wydaje się powoływanie się na siłę wyższą wskazując na skutki COVID-19, ale to nie zwalnia z obowiązków dowodowych. One będą miały kluczowe znaczenie w przypadku sporu sądowego.

Postępowanie sądowe wiąże się z kosztami. Pamiętajmy jednak o możliwości uzyskania zwolnienia z obowiązku ponoszenia opłat oraz o możliwości skorzystania z pomocy pełnomocnika, którego na uzasadniony wniosek przydzielić może sąd.

Sytuacja jest nadzwyczajna i trudna, ale nie oznacza to, że nie ma możliwości zapewnienia sobie skutecznej ochrony przy znacznych ograniczeniach lub braku warunków do realizacji zobowiązań.

Masz pytania? Wejdź w zakładkę Kontakt i napisz do nas.

 

Autor: Bartłomiej Koziara

Jak uratować biznes w czasach epidemii? – nagranie wideo

 

Dofinansowanie ze środków publicznych a koronawirus

W ostatnim czasie, ze względu na panującą sytuację na świecie, otrzymujemy szczególnie dużo pytań od naszych klientów, którzy nie wiedzą, jak poradzić sobie z umowami o dofinansowanie ze środków publicznych. Na co należy zwrócić uwagę, gdzie szukać i jak poradzić sobie z tą stresującą sytuacją? Co się stanie, jeśli nie zrealizujemy projektu w terminie? Czy musimy zapłacić odszkodowanie lub karę umowną? Czy koronawirus to siła wyższa, na którą można się powoływać? A do tego, co gwarantuje specustawa funduszowa?

Koronawirus a siła wyższa

Zacznijmy od tego, że siła wyższa to zdarzenie, które jest nagłe, niezależne od nas, którego nie mogliśmy przewidzieć, a jego skutkom nie mogliśmy zapobiec – jest to specyfika wypracowana w orzecznictwie oraz w doktrynie, więc spokojnie możemy się do tego odnosić. Obecnie mamy więc niewątpliwie do czynienia z siłą wyższą, którą jest koronawirus. Jeżeli więc, przykładowo, przedsiębiorca korzysta z dotacji ze środków unijnych, na projekt innowacyjny i sprowadza części do maszyn z Chin, to zdaje on sobie sprawę, że nie będzie w stanie zrealizować i rozliczyć kolejnych etapów projektu. Jakie są nasze rekomendacje w takiej sytuacji?

Podstawowe kroki dla przedsiębiorców

Przede wszystkim należy pamiętać, że każdy przypadek jest inny, dlatego nie ma jednej rady, która rozwiąże wszystkie problemy. Występują jednak pewne działania, które zalecamy podjąć. Po pierwsze, proponujemy, aby jeszcze raz, dokładnie przeczytać umowę o dofinansowanie projektu, którą podpisaliśmy. Zakładamy optymistycznie, że każdy zrobił to przed jej podpisaniem, jednak mamy też świadomość, że te umowy są długie i napisane skomplikowanym, prawniczym językiem – dlatego przedsiębiorcy zwykle zwracają uwagę tylko na najważniejsze dla nich kwestie. W obecnej sytuacji należy spojrzeć na te umowy trochę inaczej. Wspomniana wcześniej siła wyższa będzie dla nas słowem kluczem. Chodzi o zwrócenie uwagi na te najistotniejsze aspekty w umowie. Nie bez przyczyny mówi się, że umowa jest na złe czasy. Jeżeli jest ona dobrze skonstruowana, to zawiera postanowienia, które ratują nas w różnych sytuacjach – krótko mówiąc, są dla nas kołem ratunkowym.

Nasze działania powinniśmy więc rozpocząć od wyszukania w umowie postanowień, które odnoszą się do siły wyższej. Na początek, prawdopodobnie, pojawi się obowiązek poinformowania instytucji pośredniczącej o tym, że podczas realizacji projektu natrafiliśmy na jakieś utrudnienia, z uwagi właśnie na ów siłę wyższą. Nie chodzi oczywiście o to, aby za każdym razem informować o tym, że nastąpił stan epidemii – należy natomiast wskazać, że siła wyższa wywiera negatywny wpływ na naszą działalność. Czasami wymagane jest przesłanie pewnych dowodów, dokumentów, które to potwierdzą. Polecamy też, aby kontaktować się z taką instytucją od razu.

Po sprawdzeniu umowy, przystępujemy do analizy i podejmujemy decyzję, co może uratować nasz biznes. Taka decyzja powinna zostać podjęta przez każdego przedsiębiorcę indywidualnie, jednak jeżeli widzi on tak zwane światełko w tunelu, to to, co możemy doradzić, to przede wszystkim próbować znaleźć rozwiązanie. Nie zawsze jest to kwestia zmiany umowy – czasami może to być zmiana formy prowadzenia działalności. Pole manewru jest duże, a doświadczeni przedsiębiorcy wiedzą, co w ich sytuacji będzie najbardziej korzystnym rozwiązaniem. Co ważne, należy pamiętać, że obowiązuje konieczność zgłoszenia chęci modyfikacji umowy odpowiedniej instytucji. Jakakolwiek zmiana, którą chcemy wprowadzić, powinna być zgłoszona wcześniej, przed jej wprowadzeniem. Te najmniejsze mogą być jedynie zgłoszone. Te bardziej istotne wymagają już zgody, bądź dorozumianej, a te najważniejsze zmiany wymagają już wyraźnej zgody instytucji pośredniczącej.

Takich zmian można dokonywać we wszelakim zakresie, jeżeli jesteśmy w stanie wykazać, że skutki epidemii wpływają na nasz biznes w taki sposób, że nie możemy wykonać części projektu, musimy przesunąć wartości wydatków w projekcie czy zrezygnować z niezbędnego zakupu. Dodatkowo, sama umowa też nam odpowie, czy potrzebna jest tylko zgoda czy wymagana jest już zmiana umowy.

Specustawa funduszowa – co zyskują przedsiębiorcy?

Odnieśmy się do specustawy funduszowej, która przewiduje kilka najważniejszych rozwiązań. Z jednej strony, ustawa ta nie przewiduje rewolucyjnych zmian, ale z drugiej strony, daje ona więcej uprawnień beneficjentom. 

Na jej mocy możliwe są modyfikacje, na uzasadniony wniosek beneficjenta, jeżeli na skutek wystąpienia COVID-19, realizacja postanowień umowy będzie niemożliwa lub znacznie utrudniona – to więc powinien wykazać beneficjent. To co jest bardzo ważne, to możliwość wprowadzenia zmian niezależnie od tego, czy wpływają one na spełnianie kryteriów wyboru projektu, w sposób, który skutkowałby negatywną oceną tego projektu. 

Pojawiła się także możliwość korygowania wydatków, gdy beneficjent wykaże, że nieprawidłowość, która zaszła, jest bezpośrednim skutkiem wystąpienia COVID-19. Jest też możliwość uznania za kwalifikowalne wydatków na cele niezrealizowane z powodu pandemii – na przykład uznanie wydatków na szkolenia, które się nie odbyły, a środków nie można było otrzymać z powrotem, mimo starań beneficjentów. Co ważne, środki te mają zostać pokryte z budżetu państwa, a beneficjent nie będzie do tego zobowiązany w przyszłości!

Z mocy prawa, zostały też przedłużone terminy przekazania wniosków – o płatność o 30 dni, a terminy ukończenia realizacji projektu o 90 dni. Na indywidualny wniosek jest także możliwość ich dodatkowego przedłużenia.

Również bardzo ważny jest fakt, że w ustawie wprost przewidziano, że uzasadnione niedotrzymanie warunków umowy o dofinansowanie nie będzie skutkować wyłączeniem z możliwości otrzymania środków europejskich w kolejnych konkursach. Jest to jak najbardziej pozytywne rozwiązanie, na których beneficjent może zyskać. 

Warto też wspomnieć o kontroli. Według specustawy, jeśli przeprowadzenie kontroli lub audytu, z powodu pandemii, jest niemożliwe lub znacznie utrudnione, to mogą one zostać wstrzymane. Co więcej, przewidziane jest przeprowadzenie kontroli w trybie pracy zdalnej lub z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej. Na mocy tej ustawy, można także wydłużać terminy na dokonanie konkretnych czynności w ramach kontroli.

Przedsiębiorca nie jest w stanie zrealizować kolejnego etapu projektu – jak postąpić?

W sytuacji, gdy przedsiębiorca przemyślał już wszystkie możliwości i wie, że niestety nie da rady zrealizować kolejnego etapu, warto po prostu zastanowić się nad rozwiązaniem umowy. Przeważnie wskazują one wprost warunki, w jakich można je rozwiązać. Tutaj znowu można odwołać się do skutków epidemii – oczywiście nie samego jej istnienia, trzeba natomiast wykazać, że mają one tak duży wpływ na nasz biznes, że nie jesteśmy w stanie dalej realizować projektu. A to już wymaga rozwiązania umowy. Podstawę do działania znajdziemy zawsze w tym dokumencie i zawsze powinniśmy się do nich odwoływać. 

Pamiętajmy też jednak, że wcześniejsze rozwiązanie umowy z powodu wystąpienia siły wyższej, co do zasady, nie zwalnia beneficjenta z obowiązku złożenia części sprawozdawczej wniosku o płatność w terminie, przewidzianym w umowie oraz nie zwalnia również z przechowywania dokumentacji związanej z realizacją projektu oraz udostępnianiem jej na każde żądanie instytucji pośredniczącej.

Wcześniejsze rozwiązanie umowy – konsekwencje dla przedsiębiorcy

Często wcześniejsze rozwiązanie umowy wiąże się na przykład z odszkodowaniem czy odsetkami karnymi. Co z tym zrobić w obecnej sytuacji? Po raz kolejny, jeżeli jesteśmy w stanie wykazać odpowiednie argumenty, związane z pandemią, to nie ma mowy o żadnych odszkodowaniach czy karach umownych. Beneficjent ma wtedy bardzo duże pole do obrony.

Należy mieć jednak na uwadze, że siła wyższa nie pomoże nam, jeśli na przykład wykorzystaliśmy środki publiczne niezgodnie z przeznaczeniem, z naruszeniem procedur czy też pobraliśmy je w nadmiernej wysokości. Jeżeli jednak wykażemy, że te nieprawidłowości są spowodowane skutkami koronawirusa, to zgodnie z zapisami specustawy, beneficjent nie będzie zobowiązany do zwrotu dofinansowania. 

Krótko mówiąc, jeżeli chcemy coś wykazać, co jest związane z koronawirusem i ma wpływ na naszą działalność i możliwość realizacji projektu, na który dostaliśmy dofinansowanie, to może to być w zasadzie każda okoliczność – tylko trzeba ją dobrze umotywować. Zawsze najważniejsze są dowody i chłodna ocena sytuacji.

Dodatkowe rozwiązania dla przedsiębiorców

Warto też wskazać, że mamy kilka dodatkowych rozwiązań, z których mogą skorzystać przedsiębiorcy, ponieważ środki publiczne podlegają ogólnym przepisom ulgowym z ustawy o finansach publicznych. Na przykład organ może umarzać w części, odraczać terminy spłaty całości lub części lub rozkładać na raty płatność całości lub części należności (w przypadkach uzasadnionymi względami gospodarczymi, społecznymi czy też sytuacją finansową zobowiązanego). 

Na początek warto się zastanowić z jakiej formy pomocy publicznej chcielibyśmy skorzystać i ocenić, czy skorzystanie z niej nie pokrzyżuje nam planów na przyszłość, ponieważ obowiązują nas limity. W samej specustawie jest nastawienie pro ulgowe, ponieważ jest tam wprost wskazane, że skutki koronawirusa uzasadniają skorzystanie ze wspomnianych ulg. Jednak należy pamiętać, że każdy przypadek jest indywidualny, należy więc przedstawić odpowiednią argumentację. 

Temat dofinansowania w czasach koronawirusa jest rozległy, więc na pewno nie udało nam się go wyczerpać w całości. Mamy jednak nadzieję, że choć trochę udało nam się go przybliżyć. Jeżeli któryś z wątków nadal Was nurtuje lub macie pytanie, na które nie udzieliliśmy odpowiedzi w tekście, zachęcamy do kontaktu z nami!

Dotacje unijne. Jak przeprowadzić kontrole dotacji podczas epidemii koronawirusa?

Przedsiębiorstwa realizujące projekty z dofinasowaniem ze środków publicznych otrzymują obecnie spore problemy w realizacji umów z instytucjami pośredniczącymi (jak na przykład Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju czy poszczególne urzędy). Problemy dotyczą głównie obecności kontrolujących i kontrolowanych, elastyczności, możliwości pracy zdalnej. Dla potrzeb naszych klientów musieliśmy przedłożyć do poszczególnych instytucji uzasadnienia i argumentację, by przyspieszyć działania i dać możliwość zakończenia projektu, gdyż dalsze opóźnienia mogły powodować problemy finansowe klienta.

W związku z sytuacją spowodowaną globalną pandemią wirusa SARS-CoV-2 tym bardziej problematyczne staje się przeprowadzenie kontroli przez instytucje w podmiotach realizujących projekty unijne. Może nie jest to problem w przypadku incydentalnych kontroli, ale jest znaczący, gdy kontrola projektu jest niezbędnym elementem dla wypłaty środków finansowych. Przesunięcia kontroli mogą powodować pogłębianie się trudności finansowych przedsiębiorstw, gdyż oczekiwane środki z wniosków o płatność są zamrożone, a nie można przeprowadzić kontroli w miejscu realizacji projektu i zapoznania się tam z dokumentami beneficjenta (przedsiębiorcy, który otrzymał dotację).

Może się okazać, że warto zaproponować instytucji dostępne możliwości zmiany charakteru kontroli. Niniejsze opracowanie jest przykładem argumentów do relacji z instytucjami, aby nie opóźniały one swoich działań i były bardziej elastyczne. Uwzględniliśmy tutaj projekty, których dotyczy ustawa wdrożenia o realizacji polityki spółki w perspektywie 2014-2020[1], a więc co do zasady większość z dofinansowanie z środków Unii Europejskiej.

Przede wszystkim wskazujemy, że zgodnie z tą ustawą (zwaną często ustawą wdrożeniową) możliwe jest odstąpienie przez instytucję od realizacji kontroli w przypadku każdego z projektów. Art. 22 ust. 5 wskazuje, że kontrole, o których mowa w ust. 2 pkt 2 lit. b i c oraz pkt 4, mogą być prowadzone na próbie projektów. W ramach przywołanych w tym przepisie sytuacji zakłada się, że kontrola projektu powinna się odbyć w miejscu realizacji projektu, ale nie jest to obowiązkowe (art. 22 ust. 2 pkt 2 lit. b)). Przepis ten mówi też, że kontrole mogą być realizowane także po zakończeniu realizacji projektu, a zatem nie istnieje ryzyko, że środki po akceptacji końcowego wniosku o płatność sfinansują wydatki, które są niekwalifikowane.

Jak wynika z art. 23 ust. 4 ustawy wdrożeniowej, kontrole oraz audyty mogą być przeprowadzane w siedzibie kontrolującego na podstawie dostarczonych dokumentów lub w każdym miejscu bezpośrednio związanym z realizacją projektu. Przepis ten korzystając ze sformułowania „mogą być przeprowadzane” nie wyklucza kontroli w innym miejscu. Z perspektywy beneficjentów istnieje możliwość, by kontrola została przeprowadzona także w siedzibie instytucji.

Zmiana miejsca kontroli pociąga za sobą konieczność przeniesienia dokumentacji związanej z projektem. Również w tym przypadku istnieje możliwość ograniczenia zakresu dokumentacji, który podlegałby kontroli. Wskazuje na to art. 22 ust. 6 ustawy wdrożeniowej, który przewiduje, że weryfikacja dokumentów podczas kontroli, o których mowa w ust. 2 pkt 1, 2 i 4 oraz w ust. 4, może być prowadzona na próbie (a więc tylko części dokumentów), zgodnie z metodyką określoną przez instytucję zarządzającą lub koordynatora EWT, z zastrzeżeniem ust. 8. Dla skuteczności przeprowadzenia kontroli nie jest więc konieczne dostarczenie całej dokumentacji. W przypadku kontroli końcowych czy kontroli trwałości instytucja przekazująca środki publiczne powinna mieć już całą lub prawie całą dokumentację związaną z projektem. Dzięki temu instytucja może wytywać część dokumentów, którym chciałaby się dokładniej przyjrzeć (poddać je kontroli) i te beneficjent mógłby wtedy zaprezentować instytucji. Jest to prosta procedura dająca możliwość zweryfikowania na próbie dokumentów, czy dany beneficjent prawidłowo zrealizował swoje obowiązki lub stale je realizuje.

Mając na uwadze przewidziany obowiązek beneficjentów związany z przechowywaniem pełnej dokumentacji projektu, nic nie stoi na przeszkodzie, by pełna weryfikacja dokumentacji nastąpiła w przyszłości, niezależnie od finansowego rozliczenia projektu.

Stosownie do postanowień poszczególnych regulaminów, umów o dofinansowanie bądź wytycznych można pokusić się o znalezienie kolejnych argumentacji, które powinny udrożnić proces obsługi finansowania z środków publicznych i tym samym nie doprowadzić do niewypłacalności podmiotów. Pozostajemy do dyspozycji w sprawie wsparcia w tworzeniu tego typu pism i uzasadnień podmiotów gospodarczych do instytucji.

 

[1] ustawa z dnia 11 lipca 2014 r. o zasadach realizacji programów w zakresie polityki spójności finansowanych w perspektywie finansowej 2014-2020.

Zmiany w zakładaniu spółek przez Internet

Od 13.07.2017 r. (tak, to dziś!) nie będzie już możliwe zakładanie spółek przez Internet
na dotychczasowych zasadach, tj. za pośrednictwem profilu Ministerstwa Sprawiedliwości  (ekrs.ms.gov.pl).

Od dziś będzie to możliwe wyłącznie z użyciem:

  1. bezpiecznego podpisu elektronicznego weryfikowanego przy pomocy ważnego kwalifikowanego certyfikatu lub
  2. profilu zaufanego ePUAP.

Czy zmiany oznaczają, że zakładanie spółek przez Internet stanie się zmorą, w dodatku czasochłonną i nieopłacalną?

Niekoniecznie.

Jeśli zostaną odpowiednio zaplanowane działania, w tym zaplanowana konsultacja np. z prawnikiem, może się okazać, że nie ma się czego bać.

Od czego zacząć?

Najprostszym sposobem może okazać się założenie profilu ePUAP.

Jak to zrobić?

W 3 krokach.

  1. Trzeba założyć konto na platformie ePUAP pod adresem https://epuap.gov.pl/wps/portal/rejestracja-konta;
  2. Dalej, trzeba się zalogować i wypełnić wniosek w tej sprawie (UWAGA: wniosek można wypełnić
    w punkcie potwierdzającym – dane wprowadza wtedy osoba pomagająca nam w tym punkcie);
  3. W terminie 14 dni od złożenia wniosku w formie elektronicznej trzeba stawić się w punkcie potwierdzającym z dowodem osobistym albo paszportem. Osoba potwierdzająca tożsamość sprawdzi zgodność danych we wniosku z danymi w dokumencie.

Po uzyskaniu profilu ePUAP  – możemy rozpocząć proces zakładania spółki przez Internet.

O czym dodatkowo muszą pamiętać cudzoziemcy, którzy chcą skorzystać z opcji zakładania spółki przez Internet po wprowadzonych zmianach?

O tym, że dla uzyskania profilu zaufanego ePUAP trzeba mieć numer PESEL. Zatem –  trzeba będzie
go uzyskać – jeżeli jeszcze się go nie posiada.

Jak cudzoziemiec może uzyskać numer PESEL?

Składając wniosek o jego nadanie. Wniosek może zostać złożony osobiście lub przez pełnomocnika.

Jeżeli cudzoziemiec nie ma miejsca zamieszkania na terytorium RP, ani jego pracodawca nie ma
tu siedziby, to wniosek składa się do Urzędu Dzielnicy Śródmieście dla m. st. Warszawy.

O czym jeszcze cudzoziemcy muszą pamiętać?

  1. O złożeniu oświadczenia, że wnioskodawca jest cudzoziemcem w rozumieniu ustawy z dnia 24 marca 1920 r. o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców oraz
  2. wskazaniu czy wnioskodawca będący cudzoziemcem jest właścicielem nieruchomości położonych na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej.

O czym jeszcze warto pamiętać?

 O tym, że w przypadku jakichkolwiek pytań, wątpliwości, planowania sprawnego założenia spółki przez Internet po zmianach  – warto skontaktować się z prawnikiem.

Na przykład z nami. 😊

 

Autorzy:

Radcowie prawni z SWLEX: 

 

Krzysztof Szajek

Krzysztof Szajek

 e-mail: krzysztof.szajek@swlex.pl
tel.: +48 505 566 530

 

 

 

Katarzyna Wiśniewska

Katarzyna Wiśniewska

e-mail: katarzyna.wisniewska@swlex.pl
tel.: + 48 889 153 913

 

 

 

Nie daj się zwieść! List przypominający pismo z KRS-u?

Czy zdarzyło się Wam otrzymać list przypominający pismo z KRS-u lub innego urzędowego rejestru?

W treści takiego listu zazwyczaj przywołane są różne przepisy, a napisany jest on specyficznym językiem.  Nadawca zawiadamia w nim, że przedsiębiorca powinien zapłacić kwotę X złotych na podany numer konta.

O dziwo – może się okazać, że takie pismo wcale nie pochodzi z państwowego rejestru, w którym zarejestrowana jest Wasza firma – pomimo, że jest ono skonstruowane w taki sposób, że można
by tak pomyśleć.

Skoro nadawca pisma nie jest państwowym rejestrem, to nie ma obowiązku zapłaty jakiejkolwiek kwoty na rzecz takiego podmiotu.

Jak rozpoznać czy korespondencja pochodzi z Krajowego Rejestru Sądowego, czy od prywatnego podmiotu?

  1. Należy dokładnie sprawdzić nazwę nadawcy!

Krajowy Rejestr Sądowy prowadzony jest przez sądy rejonowe (sądy gospodarcze),
które nie są prowadzone w formie spółki, a tym bardziej spółki z o.o.

  1. Jeżeli list pochodzi od innego podmiotu, zwykle zawiera po prostu ofertę wpisu
    do komercyjnego rejestru, choć na pierwszy rzut oka może sprawiać inne wrażenie.

Uważna lektura pisma powinna rozwiać wątpliwości co do tego kto ją wysłał i czy faktycznie trzeba cokolwiek zapłacić.

Jeśli nie ma 100% pewności, że korespondencja  pochodzi od organu państwowego – lepiej
na wszelki wypadek w tej sprawie skonsultować się z prawnikiem.

krs fail

Autor: Paweł Mazur

Minimalna stawka wynagrodzenia w umowach zlecenia.

Definicje:

  1. Umowa zleceniaumowa cywilnoprawna uregulowana w Kodeksie Cywilnym (art. 734–751 KC). Przedmiotem umowy zlecenia jest wykonanie określonej czynności prawnej (odpłatnie lub nieodpłatnie). Jest to umowa starannego działania.
  2. Umowa o świadczenie usług – umowa ta często występuje w obrocie prawnym, aczkolwiek w KC poświęcono jej tylko jeden, niewiele mówiący o niej przepis (tj. art. 750 KC). Postanowienia takiej umowy należy wzorować na przepisach dotyczących umowy zlecenia.
  3. Minimalna stawka godzinowa – ustalany przez prawodawcę najniższy dopuszczalny poziom wynagrodzenia pieniężnego za pracę, określony w postaci stawki za określony czas wykonywania czynności.
  4. Swoboda zawierania umów – strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. (art. 353¹ KC)
  5. KC – Kodeks Cywilny

 

Z początkiem 2017 r. wprowadzona została minimalna stawka godzinowa w wysokości 13,00 zł brutto za wykonanie usług w ramach umowy zlecenia/umowy o świadczenie usług. Wraz ze zmianą na zleceniodawców nałożone zostały nowe obowiązki związane z ewidencją czasu pracy oraz sankcjami za brak wypłaty stawki minimalnej.

 

Jakich umów dotyczy minimalna kwota za godzinę?

Wcześniej minimalna stawka godzinowa dotyczyła wyłącznie umów o pracę. Obecnie zostało to rozszerzone na umowy zlecenia i o świadczenie usług. Jedną z przyczyn mogła być próba rozwiązania problemu zawierania tzw. umów śmieciowych. Duży odsetek zleceniodawców, nie chcąc ponosić wyższych kosztów zawierania umów o pracę zatrudnia osoby fizyczne lub samozatrudnionych na podstawie umowy zlecenia lub o świadczenie usług. Niestety, okazywało się, że często wykorzystują oni swoją pozycje i wypłacają wynagrodzenie według stawek głodowych. Nowelizacja ustala wysokość wynagrodzenia za godzinę, które w umowie nie może być obecnie niższe niż 13,00 zł brutto/h.

Zmianą objęte są umowy zawarte po 1 stycznia 2017 r. oraz, co istotne, umowy zawarte przed tym dniem, które nadal obowiązują po wejściu w życie zmian.

 

UWAGA: Zleceniobiorca/świadczący usługę może żądać wypłaty wynagrodzenia na poziomie minimalnej stawki godzinowej nawet jeżeli w umowie ujęto wynagrodzenie na niższym poziomie.

 

Kto musi dostać minimalną stawkę za godzinę w wysokości 13,00 zł brutto?

Zleceniobiorca/świadczący usługi:

  1. Przedsiębiorca – osoba fizyczna prowadząca jednoosobowo działalność gospodarczą. Jednakże nie musi on dostać minimalnej stawki godzinowej, jeżeli zatrudnia pracowników lub zawiera umowy ze zleceniobiorcami.
  2. Osoba fizyczna – osoba fizyczna przyjmująca zlecenie/świadcząca usługę na podstawie umowy zlecenia zawartej z przedsiębiorcą lub jednostką organizacyjną.

UWAGA: przyjmujący zlecenie lub świadczący usługi NIE może zrzec się prawa do wynagrodzenia w wysokości wynikającej z wysokości minimalnej stawki godzinowej albo przenieść prawa do tego wynagrodzenia na inną osobę.

 

Jakie są nowe obowiązki zleceniodawcy po wprowadzeniu zmian?

 a) Częstotliwość wypłat

Co do umów zawartych na więcej niż jeden miesiąc, których wynagrodzenie ustalone zostało na poziomie stawki minimalnej, wprowadzono obowiązek wypłaty wynagrodzenia co najmniej raz w miesiącu w formie pieniężnej, co nie oznacza wbrew pozorom, że wypłata ma mieć miejsce w miesiącu wykonywania zlecenia! Może ona nastąpić np. w ciągu 14 dni po miesiącu wykonywania danego zlecenia. Ustawodawca nie wskazał terminu, w którym wypłata ma nastąpić.)

UWAGA: Obowiązek comiesięcznej wypłaty dotyczy tylko wynagrodzenia w kwocie równej wysokości stawki minimalnej.

 

b) Ewidencjonowanie czasu pracy

Zleceniobiorca/świadczący usługi ma obowiązek ewidencjonowania swojego czasu pracy określając w formie pisemnej, elektronicznej lub dokumentowej liczbę przepracowanych godzin. Ma on obowiązek przedłożyć miesięczne sprawozdanie z wykonanych czynności PRZED terminem wypłaty wynagrodzenia.  Przy czym, jeżeli jedno zlecenie lub usługa wykonywane jest przez kilka osób, to każda z tych osób powinna przedłożyć osobną ewidencje czasu pracy.

UWAGA: Sposób potwierdzenia liczby godzin wykonania zlecenia lub świadczenia usługi powinien być ujęty w umowie. Potwierdzenie liczby godzin musi być co miesiąc przedkładane w formie pisemnej, elektronicznej lub dokumentowej.

Co istotne, podmiot na rzecz którego zostało wykonane świadczenie, ma obowiązek przechowywania dokumentów związanych z ewidencją czasu pracy przez 3 lata od dnia, w którym wynagrodzenie stało się wymagalne.

 

Rodzaj dokumentów, które potwierdzają ilość przepracowanych godzin – umowa lub potwierdzenie, faktury, informacje lub sprawozdanie przedstawione przez zleceniobiorcę zgodnie z art. 740 KC, a także ewidencja prowadzona przez zleceniodawcę, gdy taka forma została określona przez Strony.

Konieczność ewidencjonowania czasu pracy może spowodować problemy praktyczne, takie jak np. konieczność poniesienia de facto zazwyczaj przez zleceniodawcę kosztów narzędzia do ewidencjonowania czasu pracy.

 

Jak obowiązek ewidencji przełoży się na usługi programistyczne?

 

Kontrole i sankcje.

Kontrola wypłacania wynagrodzenia w stawce minimalnej należy do Państwowej Inspekcji Pracy.

Wypłacenie kwoty niższej niż ustalona minimalna stawka godzinowa jest karana grzywną od 1.000 zł do 30.000 zł, a zleceniobiorca/świadczący usługi ma prawo dochodzić wynagrodzenia w wysokości obliczonej z uwzględnieniem minimalnej stawki godzinowej.

 

Katalog umów,co do których nie została ustawowo ustalona minimalna stawka godzinowa.

1) umowy, o których mowa w art. 734 (tj. umów zlecenia) i art. 750 Kodeksu cywilnego (umowy o świadczenie usług), jeżeli o miejscu i czasie wykonania zlecenia lub świadczenia usług decyduje przyjmujący zlecenie lub świadczący usługi przysługuje mu wyłącznie wynagrodzenie prowizyjne;

2) umowy dotyczące usług opiekuńczych i bytowych realizowanych poprzez prowadzenie rodzinnego domu pomocy na podstawie art. 52 ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz.U. z 2016 r. poz. 930);

3) umowy:

a) o pełnienie funkcji rodziny zastępczej zawodowej,

b) o utworzeniu rodziny zastępczej zawodowej lub rodzinnego domu dziecka,

c) w przedmiocie prowadzenia rodzinnego domu dziecka,

d) w przedmiocie pełnienia funkcji rodziny pomocowej,

e) w przedmiocie pełnienia funkcji dyrektora placówki opiekuńczo-wychowawczej typu rodzinnego,

f) w przedmiocie pełnienia funkcji wychowawcy wyznaczonego do pomocy w kierowaniu placówką opiekuńczo-wychowawczą typu rodzinnego, w przypadku gdy w tej placówce nie ma zatrudnionego dyrektora – jeżeli ze względu na charakter sprawowanej opieki usługi są świadczone nieprzerwanie przez okres dłuższy niż 1 doba;

4) umowy dotyczące usług polegających na sprawowaniu opieki nad grupą osób lub osobami podczas wypoczynków lub wycieczek – jeżeli ze względu na charakter sprawowanej opieki usługi są świadczone nieprzerwanie przez okres dłuższy niż 1 doba;

5) umowy dotyczące usług opieki domowej nad osobą niepełnosprawną, przewlekle chorą lub w podeszłym wieku, gdy w związku z ich wykonywaniem osoba świadcząca usługi zamieszkuje wspólnie z podopiecznym w jego mieszkaniu lub domu, a ze względu na charakter sprawowanej opieki usługi są świadczone jednej osobie lub wspólnie zamieszkującej rodzinie nieprzerwanie przez okres dłuższy niż jedna doba, z wyjątkiem przypadku świadczenia usług we wszelkich placówkach świadczących całodobowe usługi dla osób niepełnosprawnych, przewlekle chorych lub w podeszłym wieku.

a) przez dobę, o której mowa w ust. 1 pkt 3, 4 i 5, należy rozumieć 24 kolejne godziny poczynając od godziny, w której następuje rozpoczęcie świadczenia usług.

b) przez wynagrodzenie prowizyjne, o którym mowa w ust. 1 pkt 1, należy rozumieć wynagrodzenie uzależnione od wyników:

  • uzyskanych przez przyjmującego zlecenie lub świadczącego usługi w ramach wykonania zlecenia lub świadczenia usług lub
  • działalności przedsiębiorcy albo innej jednostki organizacyjnej, na rzecz których jest wykonywane zlecenie lub są świadczone usługi – takich jak liczba zawartych umów, wartość zawartych umów, sprzedaż, obrót, pozyskane zlecenia, wykonane usługi lub uzyskane należności.

Ustawodawca wyszedł naprzeciw postulatom pozbycia się głodowych stawek godzinowych przez podmioty wykorzystujące swoją pozycję wobec zatrudnianych osób. Jednakże dyskusyjna jest kwestia ograniczania zasady swobody umów.

 

Warto zapamiętać:

  • Zleceniobiorca/świadczący usługę może żądać wypłaty wynagrodzenia w wysokości minimalnej stawki godzinowej (obecnie 13,00 zł brutto), nawet jeżeli w umowie ujęto wynagrodzenie na niższym poziomie.
  • Zmianą objęte są umowy zawarte po 1 stycznia 2017 r. oraz, co istotne, umowy zawarte przed tym dniem, które trwają w momencie wejścia zmian w życie
  • Przyjmujący zlecenie lub świadczący usługi NIE może zrzec się prawa do wynagrodzenia w wysokości wynikającej z wysokości minimalnej stawki godzinowej ani przenieść prawa do tego wynagrodzenia na inną osobę.
  • Kwota równa minimalnej stawce godzinowej powinna być wypłacana co najmniej raz w miesiącu.
  • Sposób potwierdzania liczby godzin wykonania zlecenia lub świadczenia usługi powinien być ujęty w umowie (ale nie ma sankcji jeśli tego nie zrobią!).
  • Przy zleceniu lub usłudze wykonywanej przez kilka osób wymagane jest złożenie pisemnego sprawozdania z przepracowanych godzin w danym miesiącu przez każdą z tych osób.
  • Ewidencja godzin jest podstawą do wypłaty wynagrodzenia.
  • Podmiot, na rzecz którego zostało wykonane świadczenie, ma obowiązek przechowywania dokumentów związanych z ewidencją czasu pracy prze 3 lata od dnia w którym wynagrodzenia stało się wymagalne.
  • Ustawodawca wskazał katalog umów, co do których przepisy o minimalnej stawce godzinowej NIE obowiązują.

 

Magda Judejko